Open/Close Menu Radca prawny, kancelaria radców prawnych - Warszawa. Kompleksowa obsługa prawna i podatkowa. To, co nas wyróżnia, to przejrzysty katalog zasad, którymi kierujemy się w swoich działaniach.

 

Kolejne miesiące obowiązywania systemu viaTOLL wskazują, że system ten nadal jest pełen wątpliwości. Do szeroko komentowanych problemów wysokości kar, zasad ich wymierzania, podmiotu odpowiedzialnego za pokrycie kary dołączają kolejne – dotyczące technicznych aspektów funkcjonowania systemu oraz wprowadzania w błąd użytkowników systemu.

Podmioty rejestrujące się w systemie viaTOLL posiadają kilka możliwości skorzystania z dostępu do swoich danych, w tym przede wszystkim sprawdzenia najistotniejszych kwestii: stanu konta, tras pokonywanych przez zarejestrowane w systemie pojazdy oraz kwot, które zostały pobrane w związku z dokonywanymi przejazdami. Poza kontaktem telefonicznym z infolinią viaTOLL oraz kierowanymi do Operatora systemu drogą mailową prośbami o wygenerowanie takich danych i przesłanie ich drogą elektroniczną, niewątpliwie głównym i najczęściej wykorzystywanym źródłem uzyskania tych danych jest konto użytkownika udostępnione przez Operatora po zalogowaniu na oficjalnej stronie internetowej www.viatoll.pl, przypisane do konkretnego użytkownika. Za pośrednictwem tego konta użytkownicy mają wgląd we wszystkie dane, w tym także informacje na temat dokonywanych opłat elektronicznych. Bez wątpienia użytkownicy systemu mogą więc przypuszczać, iż dane im udostępniane w jakiejkolwiek formie – w tym także na kontach użytkowników – są na tyle czytelne oraz wiarygodne, iż korzystanie z nich daje pełen obraz co do stanu konta oraz dokonywanych transakcji, skoro udostępniane są bezpośrednio przez Operatora systemu. Jak się jednak okazuje, obdarzenie Operatora systemu zaufaniem w tej kwestii może prowadzić do sytuacji, w której pomimo przekonania o posiadaniu środków oraz uiszczeniu opłat elektronicznych, użytkownik zostanie narażony na karę pieniężną.

Przede wszystkim, dużym problemem, z którym stykają się na co dzień użytkownicy systemu, pozostaje fakt, iż Operator systemu viaTOLL niejednokrotnie błędnie informuje użytkowników o stanie posiadanych przez nich środków oraz dokonywanych transakcjach. Dotyczy to zarówno informacji udostępnianych na kontach użytkowników za pośrednictwem jego oficjalnej strony internetowej, jak również informacji przesyłanych użytkownikom na ich prośbę w drodze mailowej lub listowej.

Zdarza się bowiem, iż po zalogowaniu się na konto oraz podjęciu próby uzyskania informacji na temat dokonanych transakcji poboru opłat w wyznaczonej do tego zakładce, użytkownicy napotykają na komunikaty wskazujące, że potwierdzenia transakcji mogą być niekompletne w momencie wyświetlania, ponieważ transfer danych nie został zakończony. Innymi słowy, użytkownik, pragnąc uzyskać informacje o transakcjach, nie jest w stanie określić, czy dane, które zostają wyświetlone przez operatora, odzwierciedlają rzeczywisty stan rzeczy, a więc uwzględniają wszystkie dokonane przejazdy, informacje dotyczące pojazdów, kwotę należną za przejazd, a także przede wszystkim kwotę, która powinna zostać w związku z dokonanym przejazdem wpłacona, jak również sam fakt pobrania tej opłaty. Operator nie informuje nawet, w jakim zakresie przeprowadzany jest transfer danych, jakiego okresu dotyczą oraz jakie informacje są nim objęte. Operator nie wskazuje także choćby przewidywanego terminu zakończenia transferu, a tym samym chwili, kiedy użytkownik będzie mógł być pewien co do poprawności wyświetlanych na udostępnionym mu koncie danych.

Podobnie, w informacjach kierowanych do użytkowników w drodze mailowej operator wskazując, iż podaje żądane przez użytkowników dane, informuje jednocześnie, że do czasu przeprowadzenia pełnej synchronizacji danych nie jest w stanie wskazać użytkownikowi, czy opłaty elektroniczne zostały pobrane, czy też nie; co więcej, informacja w systemie elektronicznym o kwocie wpłaconej tytułem opłaty elektronicznej jest przy tym zastępowana znakiem „-”. Bez wątpienia nie sposób informacji tak udostępnianej uznać za w jakikolwiek sposób wiarygodną, bowiem Operator nie tylko nie podaje żądanych przez użytkowników danych, do których powinni mieć oni pełny wgląd, ale wprowadza ich przy tym w błąd, jako że zestawienia przez niego wygenerowane jednoznacznie wskazują, że wszystkie opłaty elektroniczne, które powinny zostać pobrane za dokonane przejazdy, pobrane nie zostały. Bez wątpienia stanowi to duży problem, szczególnie  w sytuacji, w której użytkownik otrzymuje choćby jedno wezwanie do wskazania kierującego – po uzyskaniu zestawienia transakcji może czuć się bowiem przekonany, że wezwania takie zostaną do niego skierowane za każdy z dokonanych przejazdów, skoro przy każdej transakcji brak jest informacji o pobranych kwotach, które jednocześnie zastępuje minus.

Jednoznaczne informacje o stanie środków trudno uzyskać więc z jakichkolwiek źródeł – nie są bowiem one dostępne zarówno na kontach użytkowników, jak i w korespondencji wysyłanej do użytkowników na zgłoszone przez nich żądania podania danych, jak również urządzenie viaBOX nie pozwala na sprawdzanie stanu konta, co w obecnym stanie postępu techniki powinno być regułą. Nie sposób więc określić, jaką metodą użytkownik, który porusza się po drodze publicznej objętej systemem viatoll może dowiedzieć się o aktualnym stanie środków, opłaconych i nie opłaconych przejazdach.

Błędne informacje udostępniane na kontach uzupełniane są natomiast o transakcje samowolnie dokonywane przez Operatora systemu – pod koniec 2013 roku operator dokonywał wstecznego naliczania opłat za przejazdy pod bramownicami, które uprzednio działały wadliwie, pobierając z kont użytkowników często znaczne sumy. Pobieranie tych kwot prowadziło tym samym do sytuacji, w której nawet pomimo doładowania konta, kierujący pojazdami nie byli w stanie uniknąć przejazdów bez uiszczania należnych opłat, skoro środki na to przeznaczone zostały przez operatora zaliczone na poczet dawnych, niepobranych opłat, a stan środków zmniejszał się bez ich zgody, a nawet świadomości.

Niewątpliwie powyższe błędy w działaniu operatora budzić mogą więc wątpliwości w zakresie rzetelności wszelkich danych, które są przez operatora udostępniane. Nie da się bowiem określić, które informacje są prawdziwe, „kompletne” oraz „zsynchronizowane”, jak to wskazuje operator, jak również czy informacje przez niego podawane są na tyle wiarygodne, aby mogły stanowić dla Inspekcji Transportu Drogowego podstawę do kierowania wezwań do wskazania kierującego pojazdem, skoro sami użytkownicy nie są w stanie sprawdzić, czy rzeczywiście doszło do nieuiszczenia należnej opłaty oraz w jakiej kwocie nie została ona zapłacona. Sam operator przy tym wskazuje w korespondencji kierowanej do użytkowników, że informacje, które udostępnia na przesyłanych do nich zestawieniach, przedstawiają jedynie operacje, które zostały zarejestrowane na koncie użytkownika, co, zdaniem operatora, nie jest równoznaczne z faktem uiszczenia opłaty elektronicznej za dokonany przejazd.

Rodzi się więc pytanie, w jaki sposób użytkownicy mogą uzyskać wiarygodne dane co do transakcji dokonywanych na koncie oraz co do salda konta na dany moment, skoro jedyny podmiot, który te informacje udostępnia, z góry wskazuje, iż dane te nie są kompletne oraz nie mogą stanowić podstawy dla czynienia przez użytkowników wiążących ustaleń. Jednocześnie, z drugiej strony należy się zastanowić, dlaczego te same informacje zawarte w zapisach ewidencyjnych, kierowane przez Operatora systemu do podmiotów kontrolujących prawidłowość uiszczania opłat w systemie, stanowią dla tych podmiotów podstawę, na jakiej wszczynane są postępowania w sprawie nałożenia kar na osoby kierujące.

Wątpliwości powyższe potęgują również okoliczności przedstawione w raporcie zatytułowanym „Wdrażanie krajowego systemu poboru opłat drogowych”, opublikowanym przez Najwyższą Izbę Kontroli w październiku 2013 r. Jak wskazano w tym raporcie, w okresie od 1 lipca 2011 r. do 30 września 2012 r. Inspekcja Transportu Drogowego otrzymała od Operatora systemu ponad 5 milionów zapisów ewidencyjnych pochodzących z bramownic kontrolnych i naliczających, z czego aż 11,6% przekazanych zapisów zostało anulowanych m. in. z powodu zwielokrotnionego naliczania opłat (sytuacja taka dotyczyła ponad 90% wszystkich zapisów ewidencyjnych podlegających anulowaniu), braku informacji ostrzegawczej o pobranych środkach w kwocie poniżej ustalonego progu doładowania (ok. 3% wszystkich zapisów ewidencyjnych podlegających anulowaniu) czy opóźnień w aktualizacji sald użytkowników. Także w toku prowadzonych postępowań administracyjnych GITD wzywała Operatora systemu do składania wyjaśnień oraz potwierdzania zgłoszonych zapisów ewidencyjnych. Jak wskazała NIK, na 1917 zapytań aż w 825 przypadkach Operator systemu wskazał na błędy w systemie w zakresie wygenerowanych zapisów – co oznacza, iż 43% zapisów, a podstawie których wszczęte zostały postępowania, było błędnych, co w konsekwencji prowadziło do umorzenia bezpodstawnie wszczętych postępowań.

Operator nie tylko użytkownikom przekazuje więc informacje niezgodne z prawdą – dane przekazywane do GITD często bowiem pozostają w sprzeczności z danymi zawartymi w zapisach ewidencyjnych, udzielane są w sposób nieodnoszący się do istoty problemu lub zbyt ogólnikowy. Brak jest przy tym jakichkolwiek informacji o tym, aby Operator ponosił w związku z powyższymi uchybieniami jakiekolwiek konsekwencje – szczególnie wobec faktu, iż pomimo wskazanych wyżej błędów, w raporcie opublikowanym przez NIK system ten również został oceniony pozytywnie.

Wątpliwe pozostaje tym samym, czy sposób, w jaki system funkcjonuje, doprowadzając do powszechnej dezinformacji w zakresie środków dostępnych na kontach oraz wszczynania postępowań nieopartych o jakiekolwiek podstawy, a tym samym generowania dalszych kosztów, rzeczywiście spełnia zadania na niego nałożone. Nie sposób bowiem uznać, aby celem systemu było jedynie pobieranie opłat, bez jakiejkolwiek możliwości zweryfikowania podejmowanych przez operatora działań.

Brak dostępu do rzetelnych informacji jest problemem tym poważniejszym wobec faktu, iż dużą część użytkowników systemu stanowią osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej oraz dokonujące przejazdów np. z lekką przyczepką lub przyczepą kempingową po drogach publicznych w celach niezarobkowych, będące konsumentami. Co więcej, użytkownicy nie mają możliwości wyboru przedsiębiorcy, który pobierać będzie opłaty elektroniczne za dokonywane przejazdy, bowiem Kapsch Telematic Services sp. z o.o. jest jedynym Operatorem systemu, w związku z czym użytkownicy są niejako skazani na jego ewentualne błędy oraz ich konsekwencje.

Także okoliczność pobierania opłat wstecz przez operatora pozostaje w sprzeczności z uprawnieniami użytkowników – skoro bowiem kierujący nie są w stanie uregulować opłat, które nawet bez ich wiedzy i woli nie zostały uiszczone, to tym bardziej w przypadku błędów w systemie, skutkujących niepobraniem należnych kwot, dziwi możliwość pobierania opłat z kont użytkowników za przejazdy dokonywane przykładowo pół roku wcześniej, za które operator z własnej winy uprzednio ich nie pobrał. Działania takie oznaczają więc, że operator posiada w ramach systemu szereg takich uprawnień, których – mimo wskazań ustawy o drogach publicznych w tym zakresie  – pozbawieni są użytkownicy.

Warto w tym miejscu wskazać, że ustawa z dnia 18 lipca 2002 o świadczeniu usług drogą elektroniczną nakłada na każdy podmiot który wykonuje usługi elektroniczne (tj. m.in. usługi bez jednoczesnej obecności stron, poprzez przekaz danych, przesyłanej i otrzymywanej za pomocą urządzeń do elektronicznego przetwarzania) szereg obowiązków informacyjnych, w tym obowiązek określenia i udostępnienia regulaminu świadczenia usług, którego nie można odnaleźć na stronie Operatora systemu. Wydaje się, że dotychczasowe rozwiązania skupiające się jedynie na określeniu sposobu wnoszenia opłat elektronicznych i ich rozliczania oraz przekazywania opłat elektronicznych i kar pieniężnych na rachunek Krajowego Funduszu Drogowego (rozporządzenie z dnia 30 kwietnia 2011 r.), nie są wystarczające z punktu widzenia użytkownika systemu. Jak bowiem już wskazywano, niejednokrotnie użytkownikiem systemu mimowolnie staje się konsument, któremu zarówno regulacje krajowe, jak i unijne zapewniać powinny zdecydowanie większą ochronę.

W naszej ocenie obecny system poboru opłat wymaga więc poprawy nie tylko jeśli chodzi o kwestię wysokości kar i sposobu ich wymierzania i egzekwowania. Uwagi ustawodawcy wymaga naszym zdaniem również wyraźne uregulowanie kwestii technicznych funkcjonowania systemu elektronicznego poboru opłat, w tym kont użytkowników, zasad przetwarzania danych, weryfikacji dostępu do tych kont oraz możliwości dokonywania zmian w systemie przez jego Operatora i skutków tych zmian na toczące się postępowania. Można mieć tylko nadzieję, że najbliższa nowelizacja przepisów ustawy o drogach publicznych będzie na tyle kompleksowa, że zajmie się ona również i tymi problemami.

 

Autor: Bartosz Majkowski, Małgorzata Topyła

 

KategorieBez kategorii

Copyright © 2016 BMME, przygotowane przez MONDROM

POLUB NAS: